Animals’ Days: Pszczoły wiedzą, jak stworzyć wzorową korporację. „Nie ma miejsca na braki i niedoskonałości”

Urlop na żądanie, wypalenie zawodowe, podwyżka i kolejne benefity? O tym pszczoły nawet nie marzą. – Nie ma miejsca na braki, niedoskonałości. System musi działać jak w zegarku – przekonuje Tomasz Domański z Pasieki Miody Domańskich, który zdradza nam tajemnice pszczelej rodziny.

Podczas gdy my sobie spokojnie rozmawiamy, w pszczelim królestwie praca wre.

Akurat w tym przypadku pszczoły są bez królowej, więc ich praca wygląda nieco inaczej.

Jest mniejsza rywalizacja?

Tak. W ramce, którą zabraliśmy dzisiaj na targi Animals’ Days, nie ma matki. Natomiast w ulu jest o wiele bardziej napięta atmosfera. Nadeszła wiosna, więc zbierają pierwszy pyłek, z którego wytworzą nektar. Jednocześnie pszczoły intensywnie się odżywiają, karmią młode larwy oraz wychowują pokolenie, które będzie wytwarzało miód. Już niedługo kolejne ważne zadanie – trzeba wydać rój i utworzyć kolejną rodzinę.

Wzorowa korporacja

Tylko bez szefa, bez kierowników – zwykle w firmowych strukturach każdy ma swój wąski wycinek, za który odpowiada, więc mniej się zna na specyfice zadań innych współpracowników. To jest typowe rozwiązanie dla ludzi. U pszczół jest trochę inaczej – w zależności od sytuacji każda pszczoła może porzucić swoją pracę i przejść do innych czynności. Kluczowe jest zapotrzebowanie, warunki atmosferyczne, pora roku. Zmiana może nastąpić nawet po 2-3 minutach. Wystarczy, że się zmieni wilgoć, pojawi się więcej słońca, deszczu, wiatru. Gdy nadchodzi burza, od razu zmieniają się zajęcia w ulu.

Kto zatem decyduje, jakie są priorytety w tej pszczelej organizacji? Przecież gdy jeden trybik wypadnie, drugi trzeba szybko uzupełnić

Wygląda to podobnie jak między kobietami a mężczyznami – dzięki feromonom pszczela rodzina scala się w jedność, więc może błyskawicznie agregować się, gdy przewróci się ul, drzewo lub dojdzie do innej katastrofy. Pszczołami steruje pora roku, długość dnia, natomiast nie mają żadnego szefa. W gruncie rzeczy królowa nie sprawuje władzy w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Jako przywódca roju cały czas musi wykonywać niewolniczą pracę –składać jaja. Gdy zabraknie jej sił, inne pszczoły szybko wymieniają ją na nową. Nie ma miejsca na braki, niedoskonałości – system musi działać jak w zegarku.

Na wypalenie zawodowe też nie ma miejsca?

Zmęczona pszczoła musiałaby opuścić ul za zgodą wszystkich członków rodziny, co jest niemal równoznaczne ze śmiercią – sama nie miała by szansę przetrwać w naturze. Męskie osobniki w ulu mają nieco gorzej, ponieważ gdy w sierpniu kończą się loty godowe, inne owady łapią delikwenta za rączki, za nóżki i wyrzucają go z ula. Jeśli jest bardziej oporny, zostaje, ale jest karmiony przez pszczoły, które nie raczą go zbyt bogatymi racjami żywieniowymi. Po 2-3 dniach jest na tyle osłabiony, że łatwo go z ula wyrzucić.

Skoro zostajemy przy tych korporacyjnych realiach – jakie zadanie ma Pan jako inwestor?

Dbam o nektar i pyłek w okolicy, a także o to, by rodzina pszczela miała dużą siłę owadów na jesieni i pod koniec lata. Poza dezynfekcją i higieną są to najważniejsze warunki, by pszczela rodzina przeżyła kolejny sezon.

Pasieka Miody Domańskich zagościła w tym roku na międzynarodowych targach Animals’ Days 2019. Relację z tegorocznej edycji znajdziecie na Facebooku oraz na stronie www.animalsdays.eu

Materiały publikowane na stronie warsawexpo.eu dostępne są do bezpłatnej publikacji. Jako ich źródło prosimy podać: Ptak Warsaw Expo
2019-04-01T15:56:53+00:00 01.04.2019|