Animals Days 2019: 5 najciekawszych psich sportów, których warto spróbować!

Szybkość, refleks, precyzja, a przy tym świetna zabawa – o tym, że w psach drzemie prawdziwa dusza sportowca, szybko przekonamy się na zawodach we flyballu, canicrossie czy dog divingu. Bez treningów nie ma jednak mowy o sukcesach. Które sporty będą najlepsze dla naszego pupila?

Flyball

Tu liczą się ułamki sekund. Flyball w trzech słowach? Drużyna, szybkość, emocje. Żaden psi wyścig nie wymaga takiego refleksu i precyzji. Sztafeta psów biegnie po torze złożonym z czterech przeszkód i boxu. Na równolegle rozstawionych torach startują dwie drużyny – każda z nich składa się z sześciu psów wraz z przewodnikami oraz boxloadera, który ładuje piłki do boksu. Nad każdym etapem konkurencji czuwa dodatkowo trener. Im niższe hopki, tym psy są mniej zmęczone i szybciej pokonują tor. Ich wysokość waha się od 17,5 cm do 35 cm. Ważne jest, aby w drużynie znalazł się mały pies, ponieważ wysokość hopek zależna jest od wysokości czworonogów w kłębie. Jak wyglądają poszczególne starty? Przewodnik wypuszcza psa z ręki w odpowiedniej odległości od linii startu lub mety. Zadaniem psa jest wbiegnięcie na tor w dobrym momencie.

Które rasy najlepiej sprawdzają się w tej dyscyplinie? Flyball jest idealny dla każdego psa, jeśli tylko lubi aportować i współpracować ze swoim właścicielem. Powinien przy tym być szybki, skoczny, zdrowy i łagodny. W zawodach startują głównie order collie, jack i parson russel terriery. Nie brakuje whippetów, owczarków australijskich, staffordshire bull teriery, golden retrieverów, owczarków belgijskich, corgów, cavalierów, owczarków niemieckich, wyżłów, a także rottweilerów i yorków. Bez treningów trudno jednak o osiągnięcia, ponieważ ten sport bazuje na zachowaniach, które nie są zgodne z psim instynktem: bieg w stronę od przeciwnika, mijanie się przy pełnej prędkości z nacierającym z przeciwka, innym psem. Naukę flyball’u trzeba więc zacząć już od pierwszych miesięcy życia. Gdy nasz pupil ma już ok. 6 miesięcy, możemy rozpocząć treningi na torze: uczymy pokonywania hopek, prawidłowego odbicia od boksu bez i z piłką, a na koniec biegania w drużynie. Dopiero po ok. 6-12 miesiącach wytężonych ćwiczeń po 3 godziny w tygodniu możemy stwierdzić, że nasz pies jest gotowy, by wystartować w zawodach.

Dog diving

Kochają aportowanie, dalekie loty, nie boją się wody, a co najważniejsze – ich niesamowita sprawność zapiera dech w piersiach. Dog diving podbija kolejne rzesze miłośników widowiskowych pokazów! Największą popularnością cieszą się dwie techniki: umieść i wyślij (place and send) oraz goń (chase). Pierwsza z nich polega na tym, że właściciel podchodzi do końca doku, wrzuca zabawkę do wody, a następnie wraca do punktu startowego, z którego wysyła psa, by zanurkował po zdobycz. W przypadku drugiej pies czeka w pozycji wyjściowej, a rzucający podchodzi do końca doku z zabawką, woła psa i rzuca zdobycz, starając się ją trzymać tuż przed nosem psa.

Dog diving podbija serca miłośników psów już od ponad 20 lat. Pierwsze zawody rozegrano w 1997 r. w USA.

Human agility

Przechodzenie pod nogami, przeskoki przez nogę i ręce, slalom, dotykaniem nosem lub łapą części ciała człowieka (stopy, dłoni, kolana) – tego wszystkiego nauczymy naszego pupila, jeśli spróbujemy ćwiczeń w ramach human agility. Ludzki tor przeszkód sprawdzi się, gdy chcemy, by nasz pies przestał się bać człowieka (często jest to efekt zaniedbań, stosowania kar, złych doświadczeń, nieprzyjemnych wizyt u weterynarza lub niekomfortowych zabiegów leczniczych i pielęgnacyjnych). Ćwiczenia agility sprawdzają się również w przypadku psów, które przejawiają nadmierną ekscytację w bliskim kontakcie z człowiekiem – będzie to doskonałe uzupełnienie procesu terapeutycznego. Zawsze trzeba je jednak dostosowywać do wieku, rozmiaru i sprawności psa. Aby nauczyć psa pokonywania toru przeszkód, stosuje się system kar i nagród, które mają charakter pozytywny lub negatywny. Kluczowe jest, by stworzyć z czworonogiem zgraną parę – dzięki temu mamy pewność, że zabawa będzie świetną rozrywką, połączoną z aktywnym spędzaniem wolnego czasu.

Canicross

To dyscyplina sportu zaprzęgowego, która znacząco wzmacnia wytrzymałość oraz szybkość. Właściciel biega z psem upiętym na specjalnej uprzęży z przymocowaną linką. Na jej końcu znajduje się człowiek, który jest ciągnięty przez pupila. Najlepiej sprawdzają się rasy północne, które niemal genetycznie są przystosowane do biegu i sportów zaprzęgowych. Pies musi być odpowiednio duży, mieć co najmniej 12 kilogramów masy, ponieważ zwierzę może łatwo zrobić sobie krzywdę nadmiernym wysiłkiem. Do biegu niemal genetycznie są stworzone wszystkie rasy północne – przede wszystkim syberiany i malamuty. W tym sporcie nie ma miejsca na oszczędzanie się: najpierw sprint, później przyspieszenie, a na koniec bieg na złamanie karku. Przede wszystkim chodzi o to, by jak najmniej spowalniać psa, który zawsze biegnie dając z siebie wszystko, co jest zresztą zgodne z jego naturą.

Jak przygotować się do zawodów? Najlepsze efekty daje bieganie w terenie. Poza tym trzeba położyć większy nacisk na siłę. Aby dobrze przygotować się do sezonu, człowiek musi przebiec około 130-150 kilometrów w ciągu tygodnia. Trening psa wygląda inaczej: siłę i wytrzymałość pomaga poprawić bikejoring. Zwierzę biegnie za samochodem, motocyklem albo quadem – w ten sposób poprawia się szybkość. Nierzadko zdarza się, że psy potrafią przebiec kilka kilometrów z prędkością przekraczającą 50 km/h. To wszystko po to, by pies po dobiegnięciu na metę nie był zmęczony wysiłkiem. Każda trasa jest inna, trudno zatem wskazać rekordy. Najczęściej uzyskuje się rezultaty w granicach 13-14 minut na 5 kilometrów, a najlepszym udaje się nawet zejść poniżej 2,5 minuty na kilometr.

Obedience

Nie wymaga świetnej kondycji, choć bez cierpliwości i systematyczności w treningach nie ma mowy o sukcesach. Zabawa w posłuszeństwo przywędrowała do Europy z USA. Niektórzy określają ją mianem “Tańca z psem”. Jest w tym trochę prawdy: ten sport sprawdza, jak nasz pies radzi sobie z chodzeniem przy nodze, skakaniem, aportowaniem oraz nawiązywaniem kontaktów z innymi psami. Idealny dla lżejszych czworonogów, ponieważ mniej męczy fizycznie, choć jest równie wymagający, a na dodatek często łączony z muzyką.

Więcej dowiecie się podczas targów Animals’ Days 2019, które startują już 29 marca w Ptak Warsaw Expo, zaledwie 15 minut od centrum Warszawy. Na gości czeka 15 tysięcy miejsc parkingowych, a niezmotoryzowani dotrą na targi bezpłatnymi autobusami z centrum Warszawy. Nie może Was zabraknąć! Szczegółowy program możecie znaleźć na stronie Animals Days

Materiały publikowane na stronie warsawexpo.eu dostępne są do bezpłatnej publikacji. Jako ich źródło prosimy podać: Ptak Warsaw Expo
2019-03-30T12:27:58+00:00 30.03.2019|